Tradycja, która łączy pokolenia

W Święto Niepodległości, 11 listopada 2025 roku, mieszkańcy Czarnej Łańcuckiej po raz czternasty wzięli udział w wyjątkowym wydarzeniu — Spacerze Niepodległościowym. Uczestnicy: całe rodziny, dzieci, młodzież i seniorzy wspólnie przeszli trasę pamięci, zatrzymując się przy miejscach ważnych dla historii i tożsamości regionu.

„Spacer Niepodległościowy, organizowany już po raz czternasty, na pewno łączy i integruje. Dziś dziękujemy pokoleniom, które marzyły o wolnej Polsce i oddawały za nią życie. Wolność jest nam nie tylko dana, ale też zadana – i powinniśmy mądrze z niej korzystać.” — ks. Jacek Michno, proboszcz parafii w Czarnej Łańcuckiej

Spacer zamiast marszu — świętowanie w rodzinnej atmosferze

Inicjatywa powstała w 2011 roku, w odpowiedzi na doniesienia medialne o burzliwych marszach w dużych miastach. Organizatorzy od początku podkreślali, że to Spacer Niepodległościowy, a nie marsz.

„Od początku chodziło mi o to, żeby szły całe rodziny, z wózkami, z dziećmi małymi. Chciałam, żeby to był pogodny spacer, by ludzie mogli się cieszyć, że mamy Polskę i możemy w ten sposób świętować.” — Maria Kiwała-Barnat, inicjatorka spaceru

Najważniejsze punkty trasy

Wydarzenie rozpoczęło się przy pomniku milenijnym, gdzie odśpiewano hymn, złożono wieńce i zapalono znicze. Trasa wiodła przez lokalne miejsca pamięci; następnie przy kapliczce św. Huberta, zrobiono zdjęcie pamiątkowe, po czym pospacerowano dalej na boisko gdzie odbyło się ognisko i wspólne pieczenie kiełbasek.

„Chciałam, żeby dzieci brały udział w krótkiej uroczystości, żeby mogły coś powiedzieć, coś przedstawić — żeby miały w pamięci, że uczestniczyły w tym spacerze.” — Maria Kiwała-Barnat

Wspólnota i radość

Spacer kończył się, a uczestnicy spędzali czas przy ognisku. Maria Kiwała-Barnat mówiła:

„Chciałam, żeby ludzie szli spokojnym krokiem, żeby było radośnie i rodzinnie. To ma być święto naszej wolności, ale też czas, kiedy możemy razem coś wspaniałego robić.” — Maria Kiwała-Barnat

Kontynuacja tradycji

Jak każde dziecko dorasta i wyfruwa, tak i ten spacer żyje już własnym życiem. Obecny sołtys kontynuuje organizację, co cieszy inicjatorkę.