Solvera Sokół Łańcut pokonał Deckę Pelplin 77:70 po dramatycznej drugiej połowie. Na zdjęciu akcja gospodarzy w ataku.
Wprowadzenie do meczu
Mecz siódmej kolejki pierwszej ligi mężczyzn był wyjątkowo emocjonujący. Spotkanie pomiędzy Solverą Sokołem Łańcut a Decką Pelplin przyciągnęło 775 kibiców do hali MOSiR. Sokół, po słabym początku, musiał wykazać się ogromnym charakterem, aby odwrócić losy spotkania.
Dariusz Kaszowski: Rozpoczęliśmy bardzo słabo, ale w drugiej połowie obrona napędziła nasz atak i cieszymy się ze zwycięstwa.
Pierwsza kwarta (20:26)
Decka Pelplin od początku narzuciła swoje tempo. Sokół nie mógł znaleźć rytmu, a pierwsze minuty meczu zakończyły się serią 10:0 dla gości.
Mateusz Kaszowski: Przede wszystkim zaczęliśmy od 10:0, co ustawiło trochę mecz. Musieliśmy gonić od pierwszej kwarty.
Pomimo problemów w ataku i skuteczności, gospodarze nie poddawali się, szukając sposobów na przełamanie defensywy Decki.
Druga kwarta (16:21)
W drugiej kwarcie Sokół próbował odrobić straty, ale przewaga gości utrzymywała się. Trener Kaszowski przyznał, że pierwsza połowa była trudna, a gra drużyny wymagała korekt.
Dariusz Kaszowski: Druga kwarta również nam się nie układała. Trzeba było poprawić koncentrację i skuteczność.
Zawodnicy analizowali w przerwie swoje błędy, a Mateusz Itrich podkreślił znaczenie wsparcia kibiców:
Dziękujemy kibicom, którzy byli z nami nawet przy minus 11 punktach. To oni trzymali nas w grze.
Trzecia kwarta (22:12)
W trzeciej kwarcie Sokół pokazał swoją siłę. Agresywna obrona i trafienia z dystansu pozwoliły przejąć kontrolę nad meczem. Mateusz Kaszowski podkreślił zmianę nastawienia:
W drugiej połowie wyszliśmy jak zupełnie nowa drużyna. Bardzo agresywnie w obronie i kontrolowaliśmy grę Decki.
Dzięki temu Sokół odrobił straty i wyszedł na prowadzenie.
Czwarta kwarta (19:11)
Ostatnia kwarta była formalnością dla gospodarzy. Kontrola zbiórek, skuteczność w kontratakach i trafienia z linii rzutów wolnych pozwoliły utrzymać przewagę. Trener Decki Pelplin Rafał Knap zauważył problemy swojego zespołu:
20 minut strat w drugiej połowie były kluczowe. Musimy poprawić zbiórki i minimalizować proste błędy.
Mecz zakończył się wynikiem 77:70 dla Sokoła Łańcut.
Wykres przewagi punktowej
Wykres pokazuje zmiany prowadzenia w czasie meczu. Sokół przejął kontrolę w trzeciej kwarcie i nie oddał jej do końca spotkania.
Wyniki kwartowe (bar chart)
W drugiej połowie Sokół zdobył aż 41 punktów przy 23 punktach Decki, co było kluczowe dla końcowego rezultatu.
Wybrane statystyki zawodników
| Zawodnik | Punkty | Zbiórki | Asysty |
|---|---|---|---|
| Mateusz Kaszowski (Sokół) | 15 | 12 | 7 |
| Mateusz Itrich (Sokół) | 7 | 3 | 4 |
| Filip Struski (Sokół) | 11 | 10 | 3 |
| Damian Durski (Decka) | 18 | 5 | 2 |
| Przemysław Kuźkow (Decka) | 13 | 8 | 4 |
Podsumowanie
Mecz pokazał, że nawet po trudnym początku można odwrócić losy spotkania. Sokół wykorzystał agresywną obronę i skuteczność w drugiej połowie, by odnieść czwarte zwycięstwo w sezonie. Decka Pelplin musi przeanalizować straty, zbiórki w ataku i koncentrację, aby poprawić swoje wyniki w kolejnych meczach.
Zwycięzca: Sokół ŁańcutDecka Pelplin





















































